Komu służy ZŁODZIEJSKI SYSTEM GOSPODARCZY w Polsce?

Jaki cel ma ZŁODZIEJSKI SYSTEM GOSPODARCZY zaimplementowany W POLSCE?  Dwa główne grzechy Polaków: ZŁODZIEJSTWO i ZAWIŚĆ! Zrób rachunek sumienia!

Obecny system gospodarczy w Polsce jest tak skonstruowany, że jeśli ktoś nie kradnie albo nie oszukuje  (bliźniego czy państwo) to nie ma szans na przeżycie!  W czyim interesie zaimplementowano taki właśnie złodziejski system gospodarczy w Polsce? Czy chodzi o to aby sprowadzić rdzennych Polaków do rangi obywateli drugiej kategorii działających wiecznie w szarej strefie i nie mających do siebie szacunku ani własnej godności?

Na chwilę obecną Polska NIE JEST KRAJEM DLA UCZCIWYCH LUDZI! Wydaje się że obecny system gospodarczy jest celowo skonstruowany dla złodziei i przestępców. Czy chodzi o to aby w przyszłości za byle przewinienie móc zamykać w zakładach karnych każdego obywatela polskiego, w myśl zasady: „dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie”? Czy to jest celowe działanie dzięki któremu rdzennie urodzeni na tych ziemiach Polacy mają być zniżeni do rangi obywateli drugiej kategorii, a OBCY przejmą definitywnie władzę nad naszym krajem oraz bogactwami naturalnymi Polski i będą z nich czerpać korzyści? W czyim interesie taki nieuczciwy i nieludzki system gospodarczy stworzono w Polsce? To są pytania które powinniśmy zacząć sobie zadawać!  Musimy sobie z tego wszystkiego zdawać  sprawę! Czy chcemy tak dalej funkcjonować? Czy dalej mamy funkcjonować w oszustwie, złodziejstwie, w biedzie i w zakłamaniu? Czy dalej jeden na drugiego mamy patrzeć wilkiem z zawiści?  Czy przyszłość rdzennych Polaków to więzienne łachmany i niewolnicza praca w zakładach karnych na rzecz OBCYCH?  Jeśli nic nie zrobimy tak właśnie będzie!

„Politycy to zdrajcy, złodzieje i oszuści” takie zwroty można usłyszeć z ust wielu Polaków. Popularne są również opinie zwykłych Polaków odnośnie rządów: ”na nic nie mamy wpływu” „nic od nas nie zależy”  „i tak zrobią co będą chcieli”.  Dzięki takim sloganom, bierności społeczeństwa i jego nieświadomości o posiadanych bogactwach naturalnych, nasz kraj od wielu dziesięcioleci jest wciąż grabiony!

Pomimo tego że Polska najprawdopodobniej jest najbogatszym krajem świata jeśli chodzi o surowce naturalne, o których naród nie wie, to Polacy są jednym z najbardziej gnębionych i uciskanych narodów na świecie.  Nawet składki ZUSowskie są jednymi z najwyższych na świecie, nie mówiąc już o kwocie wolnej od podatku na skandalicznie niskim poziomie, niższym nawet niż w krajach afrykańskich. Polacy nie wiedzą np. że posiadają największe na świecie złoża ropy, gazu czy tytanu. Arabia Saudyjska posiada tylko 200 mld baryłek ropy a Polska 4000 miliardów baryłek ropy. Te surowce są już w Polsce wydobywane….. ale bez korzyści dla Narodu Polskiego.

Życie gospodarcze w Polsce jest tak skonstruowane, że jeśli ktoś nie kradnie albo nie oszukuje  (bliźniego czy państwo) to nie ma szans na przeżycie! Nie odnosi się to do biurokratów bo oni są kastą uprzywilejowaną! Ja mam wrażenie że to głównie dla nich właśnie buduje się teraz mieszkania dla młodych MDM czy też mieszkanie “plus”, bo w zasadzie to tylko oni mogą sobie na te mieszkania pozwolić! Tak na marginesie dodam że w mojej opinii powstaje w Polsce państwo kastowe.  Uważam że jest możliwym, że w Polsce docelowo planowane jest istnienie dwóch kast: uprzywilejowana kasta biurokratyczno-prawna (nadzorująca Polaków i niekoniecznie rdzennie polska) oraz kasta podrzędna składająca się z rdzennych Polaków-niewolników pracujących za darmo w zakładach karnych na rzecz tychże biurokratów i zagranicznych korporacji. Nie na darmo rząd buduje dziesiątki hal produkcyjnych dla więźniów, tworząc tym samym miejsca pracy dla Polaków, tyle że w więzieniach a nie na wolności! SKANDAL! Polecam mój artykuł na ten temat pt. „Czy polskie więzienia stają sie łagrami zagranicznych korporacji?”. https://akademiapolityczna.wordpress.com/2017/06/11/czy-polskie-wiezienia-staja-sie-lagrami-zagranicznych-korporacji/

Chcąc zmienić obecnie istniejącą sytuację musimy mieć świadomość istnienia w Polsce przestępczego systemu gospodarczego, musimy być świadomi manipulacji medialnej za pomocą radia i TV, musimy mieć wiedzę na temat posiadanych bogactw naturalnych, oraz musimy zdawać sobie sprawę z naszych dwóch narodowych grzechów głównych Polaków czyli złodziejstwa i zawiści.

To od nas zależy czy dalej przyzwolimy na życie w tym przestępczym systemie gospodarczym, czy też zmienimy samych siebie, swój sposób myślenia, swój sposób postrzegania rzeczywistości taką jaka ona jest naprawdę, i zmusimy rząd do stworzenia uczciwych warunków gospodarczych, w których każdy rdzenny Polak będzie mógł w świetle dziennym, w świetle sprawiedliwego prawa, uczciwie zarabiać i uczciwie funkcjonować!

Naród polski jest nieświadomy swoich bogactw naturalnych i nie broni ich. Naród polski jest manipulowany kłamliwymi informacjmi poprzez media. Naród polski jest złodziejski (za wyjątkiem nielicznych każdy kto tylko może to kradnie lub oszukuje).  To są główne przyczyny naszej niedoli.

Jak zadziałać?

Każdy aktywny Polak który chce poprawy swojego losu i lepszej przyszłości dla swoich dzieci, powinien informować jak największą rzeszę ludzi o tym jak potężne mamy bogactwa naturalne. I powinniśmy tych bogactw naturalnych bronić bo teraz próbuje się nam je wykraść przy całkowitej nieświadomości i bierności społeczeństwa polskiego.

Radio i telewizor trzeba wyrzucić z domu. Media masowego przekazu: radio, tv, gazety, w dzisiejszym świecie to największe źródła kłamstwa, oszustwa, zgorszenia i manipulacji! Trzeba przeprowadzić krajową akcję wyrzucania telewizorów z domu, albo wynoszenia ich na śmietnik czy na strych!

Najważniejsza kwestia dotyczy jednak dwóch największych grzechów Polaków: złodziejstwa i zawiści! To dzięki akceptacji przez nas tychże grzechów, przyzwalamy na system gospodarczy taki jaki mamy, czyli złodziejski! Niech każdy zrobi rachunek sumienia i niech każdy przestanie oszukiwać i kraść. Nie tylko politycy kradną, reszta społeczeństwa też kradnie i oszukuje. Jeśli jako naród nie wyplewimy całkowicie tych dwóch grzechów głównych z naszego życia, to nigdy nie będzie w naszym kraju dobrze. Złodziejstwo,  oszustwo i zawiść, to są główne grzechy Polaków i na ich eliminacji niech skoncentruje się każdy z nas. A rząd ma dostosować warunki gospodarcze do tego abyśmy z tych głównych grzechów się uwolnili.

Powyższy wykład jest moją osobistą refleksją.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Teresa Garland

DOBRO WSPÓLNE kontra INTERESY PARTYJNE!

DOBRO WSPÓLNE NARODU POLSKIEGO KONTRA PARTYKULARNE INTERESY ORGANIZACJI POLITYCZNYCH!

„Szukanie zbawcy ojczyzny poza sobą jest szkodliwe… Trzeba nareszcie wyjść z niewiary we własne siły” Piłsudski

W polskim życiu politycznym które jest bardzo burzliwe ale i bardzo barwne, istnieją dziesiątki ugrupowań, stowarzyszeń, partyjek itd. z których każda ma swoje własne partykularne interesy o które walczy ….. i chce egoistycznego wsparcia w walce o te partykularne interesy, od wszystkich innych organizacji, nie myśląc o wspólnych działaniach dzięki którym możnaby przejąć władzę i budować wspólnie lepszą przyszłość dla Polski i dla Polaków.

Dopóki dziesiątki organizacji politycznych działających obecnie w Polsce oraz ich liderzy nie zrozumieją że sami nigdy nie będą w stanie ograć istniejącego układu magdalenkowego, dopóty nic w naszym kraju się nie zmieni i prawdziwi Polacy nie dojdą do władzy.

Powstaje ZJEDNOCZENIE NARODOWE, to płaszczyzna zjednoczeniowa do której na RÓWNYCH PRAWACH, mogą dołączać organizacje, stowarzyszenia, ugrupowania oraz osoby fizyczne, które podzielają POLSKIE wartości narodowe, katolickie, i są POLSKIMI patriotami. Więcej informacji można zaleźć na stronie facebookowej pod nazwą „Zjednoczenie Narodowe”:  https://www.facebook.com/groups/477422995789957/

Myślę że warto dołączyć po to, aby wspólnie działać dla dobra wspólnego Narodu Polskiego.

Mam nadzieję że nie będzie powtórki z prób zjednoczenia sprzed dwóch lat kiedy to przed wyborami październikowymi 2015r. antysystemowi liderzy nie doszli do porozumienia, bo każdy chciał aby to wszyscy inni dołączali do niego zamiast jednoczyć się na rówych prawach… Nie potrafili postawić wyżej interesów narodowych nad własną dumą i syndromem samca „Alfa”. Prawdopodobnie nie mieli zakodowanej, tej prawdziwej miłości do ojczyzny jaką mieli np. Piłsudski i Dmowski. Kiedy to Dmowski nie sprzeciwił się zbrojnie, żeby nie spowodować wojny domowej, podczas kiedy Piłsudski przeprowadzał zamach stanu, bo dla Dmowskiego ważniejsza była Polska i utrzymanie jej suwerenności niż jego własna osoba.

Piłsudski pisał: „Im bardziej praca jest indywidualna, tem jest silniejsza w swoich przejawach, im bardziej ludzie indywidualnie silni podadzą sobie ręce dla wspólnej pracy, tem jest bezpieczniejszy naród.”

Pozdrawiam bardzo serdecznie i zachęcam do jednoczenia się.
Teresa Garland
Link do Zjednoczenia Narodowego: https://www.facebook.com/groups/477422995789957/

POLACY! Idziemy po władzę! Dołącz do ZJEDNOCZENIA NARODOWEGO!!!

Szanowni Państwo,

Teraz, po prawie dwóch latach rządów, już wiemy z całą pewnością, że rządy PISu są tchórzliwe, powolne, nieefektywne, nieskuteczne i są do wymiany! Zmiany w gospodarce, których oczekiwaliśmy i które mogły być już dawno zrealizowane i które mogły wydobyć nasze społeczeństwo z biedy, nie zostały przeprowadzone!  PIS dobrze o tym wie! Z pewnością dlatego jeszcze nie zorganizowali marszu poparcia, bo wiedzą jak są nieefektywni i z pewnością mało kto by przyszedł, widząc ich dotychczasowe „osiągnięcia”…..

Postawmy na ZJEDNOCZENIE NARODOWE! Dołącz! 17 ugrupowań już się włączyło!

„Konwent akcesyjny do ZJEDNOCZENIA NARODOWEGO odbędzie się 23 września 2017 r. w Warszawie. Akcesy wstępne można składać do 15 sierpnia 2017 r. 30.07.2017 (aktualizacja) Do ZJEDNOCZENIA NARODOWEGO złożyło wstępny akces 17 ugrupowań. Niestety, dwa ugrupowania narodowe wierzą nadal we własne siły, mimo doświadczenia sromotnych porażek wyborczych w ostatnich latach. Nadal uważają, że samodzielnie mogą pokonać potężny UKŁAD MAGDALENKOWY. Brak analizy wyników wyborczych i jakiejkolwiek refleksji spowoduje, że po raz kolejny zostaną zawiedzione nadzieje i zmarnowane głosy ufnych wyborców. Czy z powodu egocentrycznych i partykularnych interesów organizacji wolno tak lekko traktować i nieodpowiedzialnie marnować społeczne zaufanie? NIE! Młodością można wiele usprawiedliwiać, ale nie wszystko! Nie wolno narażać spraw najważniejszych, które w najtrudniejszych dla naszego narodu chwilach wyrażamy w słowach polskiego kanonu etycznego: BÓG – HONOR – OJCZYZNA.” Link do zjednoczenia tutaj:

https://www.facebook.com/groups/477422995789957/

ANKIETA preferencji ugrupowań prawicowych, narodowych, patriotycznych i katolickich tutaj:

https://www.facebook.com/groups/477422995789957/permalink/516885865177003

Oto wstępna lista zaniedbań rządów PISu:

Frankowicze wciąż są dojeni bez skrupułów przez banksterów!!!

Rząd PISu nadal uciska ZUSem i wciąż gnębi Polaków, dlatego trzeba go wymienić! Za pomocą ZUSu Polscy przedsiębiorcy wciąż są dojeni i najbardziej na świecie uciskani przez biurokratyczno-prawną sitwę na czele z rządem! PIS absolutnie nic w tej kwestii nie zrobił! Wkrótce Polscy przedsiębiorcy będą obarczeni dodatkowymi podwyżkami płac dla swoich pracowników! Czy celem PISu jest w ten właśnie sposób, pośrednio i w białych rękawiczkach zlikwidować doszczętnie małą polską przedsiębiorczość?! Na to wygląda! Musimy temu przeszkodzić!

Polska młodzież nadal zmuszona jest z Polski emigrować bo nie ma dla nich godziwej pracy i płacy, nie licząc niewolniczego zatrudnienia w zagranicznych korporacjach za płacę, która nie pozwala na przeżycie od pierwszego do pierwszego, a co dopiero na odłożenie pieniędzy na zakup mieszkania czy założenie rodziny!

Nadal zamyka się kopalnie które mogłyby być źródłem ogromnego bogactwa dla całego narodu Polskiego, i przekazuje się je obcym! Nadal polskie zasoby naturalne (np. ropa o której istnieniu polskie społeczeństwo nie wie) są wydobywane przez obcych!

NBP nadal jest przejęty przez zagraniczną banksterską szajkę, a rząd zamiast drukować bezodsetkowe pieniądze pożycza je na procent od banksterów zadłużając na pokolenia swój własny naród!

Pomimo obietnic PISu, nie powstał w Polsce ani jeden bank komunalny który chociaż w części uwolniłby od banksterów zadłużone samorządy, Polskę i Polaków!

Niesprawiedliwość nadal króluje bo PIS wystawił na prezydenta niewłaściwego człowieka!

Rząd PISu nadal nie oczyścił swoich i koalicyjnych szeregów z obcych nam kulturowo masońsko-bankstersko-korporacyjnych wpływów które skutecznie blokują konkretne zmiany!

KONKLUZJA!

Trzeba wymienić rząd i sejm na prawdziwie POLSKI! Aby to zrobić, trzeba stworzyć KOALICJĘ w celu wygrania wyborów i objęcia władzy przez PRAWDZIWYCH, MĄDRYCH i ODWAŻNYCH POLAKÓW! Najpierw w samorządach a potem w wyborach parlamentarnych!

Powstaje płaszczyzna zjednoczeniowa do której na RÓWNYCH PRAWACH, mogą dołączać organizacje, stowarzyszenia, ugrupowania oraz osoby fizyczne, które podzielają POLSKIE wartości narodowe, katolickie, i są POLSKIMI patriotami. Zapraszam do ZJEDNOCZENIA NARODOWEGO! Trzeba się spieszyć bo do wyborów zostało mało czasu!

https://www.facebook.com/groups/477422995789957/

Gorąco polecam:

„JAK ZJEDNOCZENIA POLAKÓW NIE BĘDZIE TO BĘDZIE DYKTATURA!”

https://akademiapolityczna.wordpress.com/2016/08/17/jak-zjednoczenia-polakow-nie-bedzie-to-bedzie-dyktatura/

Teresa Garland

Nadszedł czas na ekonomiczny przewrót kopernikański! M. Oliver Heydorn – tłum. Adam Domaradzki

Współczesna, przemysłowa gospodarka (i w dużej mierze cywilizacja) jest w pilnej potrzebie transformacji w stylu kopernikańskim: kredyt finansowy społeczeństwa musi zostać podporządkowany jego kredytowi realnemu. Reforma monetarna Kredytu Społecznego dostarcza zarówno kierunku jak i odpowiednich mechanizmów, aby wprowadzić w życie tę naglącą potrzebę.

Po wielu latach intensywnej nauki przekonałem się, że idee Kredytu Społecznego majora Clifford’a Hugh Douglas’a (1879-1952) stanowią klucz do zrozumienia tego, co jest błędem w dzisiejszej ekonomii i co należy zrobić, aby ten błąd naprawić.

Być może najłatwiejszym sposobem, aby uchwycić o co chodzi w ekonomii Kredytu Społecznego jest uczynienie tego poprzez analogię. Tak jak istnieją dwa podstawowe i przeciwstawne modele układu słonecznego: geocentryczny oraz heliocentryczny, tak istnieją dwa podstawowe i przeciwstawne sposoby organizacji systemu finansowego: model „chrematocentryczny” (tj. taki, w którego centrum jest pieniądz) i model „oikocentryczny” (tj. taki, w którego centrum jest bezpieczeństwo; oiko – grecki termin dotyczący rodziny, własności i domu – przyp.tłum). Podczas gdy obecny system finansowy jest chrematocentryczny, system Kredytu Społecznego, a w ten sposób także porządek gospodarczy Kredytu Społecznego jest oikocentryczny.[1]

Aby właściwie zrozumieć różnicę między tymi dwoma modelami, trzeba najpierw zdefiniować poszczególne zmienne, z którymi mamy tu do czynienia. Każda gospodarka, która przyjmuje taki czy inny rodzaj systemu monetarnego w miejsce bezpośredniej wymiany handlowej (barteru), składa się z dwóch wyraźnych części. Z jednej strony istnieje to, co Douglas określa jako „kredyt realny”: zdolność dostarczania towarów i usług, w czasie i miejscu zgodnie z potrzebami, dokonana jak najmniejszym wysiłkiem dla każdego uczestnika rynku. Oznacza to użyteczną produkcyjną zdolność gospodarki, i jest ona wyłącznie funkcją fizycznych czynników produkcji (ziemi, pracy, odziedziczonego po przodkach wzrostu organizacji pracy (postępu) oraz kapitału realnego) w kombinacji z realnym popytem konsumenckim. Z drugiej strony mamy to, co Douglas określa mianem „kredytu finansowego”: zdolność dostarczania środków pieniężnych, w czasie i miejscu zgodnie z potrzebami. To oznacza zdolność społeczeństwa do symbolicznego przedstawiania i zarządzania kredytem realnym, a to zależy bezpośrednio od tego, jak dobrze został zaprojektowany system finansowy społeczeństwa (systemy bankowe i rachunkowe) i jak dobrze one funkcjonują.

System finansowy może wiązać wzajemne relacje między tymi dwoma częściami na jeden z dwóch sposobów. W modelu chrematocentrycznym, kredyt realny jest podporządkowany kredytowi finansowemu. Osiąga się to poprzez utrzymywanie kredytu finansowego w stanie sztucznego niedoboru. Na przykład, zasady obowiązujące obecnie zapewniają, że nigdy nie ma wystarczających pieniędzy, aby sfinansować całą użyteczną czy niezależnie pożądaną produkcję, i że nigdy nie ma wystarczającego dochodu konsumenckiego, aby upłynnić wszystkie koszty całości produkcji, która może być zrealizowana. W modelu oikocentrycznym, na zasadzie kontrastu, kredyt finansowy jest podporządkowany kredytowi realnemu. Osiąga się to poprzez zapewnienie właściwego zaprojektowania systemu finansowego tak, aby dokładnie odzwierciedlał on zarówno potencjał realnej czy fizycznej gospodarki, jak również zmiany, którym jest on poddawany na skutek ich realizacji.

Te dwa modele są modelami o niejednakowej wartości.

Ilekroć kredyt realny jest podporządkowany kredytowi finansowemu, następuje to na skutek przekształcenia pieniądza w towar rzadki, który sam w sobie jest wyceniany, towar, który jest kupowany i sprzedawany poprzez pobieranie odsetek. Zamiast funkcjonowania jako narzędzie informacyjne, jako jedynie środek wymiany, pieniądz stał się instrumentem, który można użyć do nagradzania lub karania z punktu widzenia celów finansowych, które są, w większym lub mniejszym stopniu, odseparowane od realnej gospodarki. Bezpośrednią konsekwencją jest to, że podczas podejmowania decyzji gospodarczych w chrematocentrycznym systemie finansowym, kredyt finansowy staje się principium, czynnikiem decydującym, podczas gdy kredyt realny staje się principiatum (czynnikiem, o którym zdecydowano):

Jednostki muszą używać produktów gospodarczych, i mogą jedynie nabywać te produkty za pomocą środków pieniężnych. Jeśli brakuje im pieniędzy, warunki, na jakich nabywają oni pieniądze, mogą zostać im narzucone; jeśli nie brakuje im pieniędzy, tych warunków nie można im narzucić. Z tego wynika, że istnienie kontroli pieniędzy narzuca konieczność niedoboru gospodarczego, … [2]

Kontynuując naszą analogię, chrematocentryczny system finansowy zmusza gospodarczy kredyt realny, aby obracał się wokół “słońca” swojego kredytu finansowego i, w konsekwencji, wokół tych, którzy ograniczają rynek w kredycie finansowym. To stanowi archi-problem istniejącego systemu gospodarczego. Zamiast bycia pokornym sługą żądań społeczeństwa, aby finansować jego kredyt realny, pieniądz, system monetarny i operatorzy systemu pieniężnego, stali się panami porządku gospodarczego. W rzeczy samej, od zarania ery post-oświeceniowej, system finansowy zajmuje miejsce religii w zsekularyzowanym społeczeństwie: gospodarka została konsekrowana na bóstwo mamony.

Jakie są konsekwencje tego nienaturalnego układu? Każda gospodarka, która odwraca właściwy porządek między kredytem realnym a kredytem finansowym nie może spełnić swojego prawdziwego i pierwotnego celu, tj. dostarczania towarów i usług, w czasie i miejscu zgodnie z potrzebami, dokonanego jak najmniejszym wysiłkiem dla uczestników rynku, do stopnia którego to spełnienie jest fizycznie możliwe.[3] Sztuczny niedobór pieniądza w powiązaniu z wyniesieniem na tron pieniądza jako principium gospodarki, ogranicza i wypacza aktywność gospodarczą w taki sposób, że kredyt realny nie może zostać w pełni i wydajnie sfinansowany, a nawet ta jego część, która jest wykonywana wymaga masowego nieprawidłowego przekierowania zasobów gospodarczych. Zamiast realizacji ekonomicznego zadania w sposób zadowalający, chrematocentryczny porządek finansowy dostarcza ubóstwo pośród obfitości, niewolniczość zamiast wolności, powracające cykle bumów i kryzysów gospodarczych, ciągłą inflację (zarówno kosztową jak i popytową), nieefektywność gospodarczą, marnotrawstwo i sabotaż, wymuszony wzrost gospodarczy, ciągle wzrastającą górę długu społecznego, który – jako całość – jest niespłacalny, ciężkie i często rosnące opodatkowanie, uzurpację przez prywatny system bankowy odziedziczonego po przodkach wzrostu organizacji pracy (postępu), centralizację gospodarczego bogactwa, przywilejów i władzy w coraz mniejszej ilości rąk, konflikty społeczne, wymuszoną migrację, kulturowe rewolucje, degradację środowiska naturalnego, międzynarodowe konflikty gospodarcze prowadzące do wojen, itd., itd..

Na zasadzie przeciwieństwa, ilekroć kredyt finansowy jest należycie podporządkowany kredytowi realnemu, dzieje się tak dlatego, że pieniądz czy też kredyt finansowy został tak stworzony, aby odpowiadać izomorficznie (w równej postaci), w swojej naturze, rachunkowości, w swoim zastosowaniu, kredytowi realnemu. Kredyt finansowy powinien dokładnie odzwierciedlać kredyt realny, ponieważ to właśnie jest główną przyczyną, dla której systemy monetarne zostały początkowo wprowadzone. Odpowiadanie rzeczywistości „odtowarawia” pieniądz i pozbawia go bezprawnej kontrolnej władzy, którą obecnie dzierży. W oikocentrycznym systemie finansowym pragnienie realizacji kredytu realnego stałoby się principium naszych decyzji gospodarczych, a kredyt finansowy pełniłby wtedy rolę principiatum, tj. jedynie narzędzia, którego jedynym celem jest umożliwienie realizacji zamierzonych i fizycznie możliwych rezultatów. Innymi słowy, oikocentryczny czy też rzetelny system finansowy zmuszałby kredyt finansowy gospodarki do krążenia wokół „słońca” swego kredytu realnego, i w konsekwencji, wokół posiadaczy kredytu realnego, tj. wokół wszystkich obywateli, którzy powinni być postrzegani jako udziałowcy w różnego rodzaju działalności gospodarczej swojego kraju.

Jakie byłyby konsekwencje ustanowienia finansów w ich właściwej roli jako sługi realnej gospodarki ? Kredyt realny gospodarki mógłby być w pełni i efektywnie zrealizowany. W kontekście nowoczesnego, uprzemysłowionego państwa, właściwie zaprojektowany oikocentryczny system finansowy dostarczyłby pełne ekonomiczne bezpieczeństwo dla każdego obywatela, w miejsce ubóstwa i zagrożenia ubóstwem, umożliwiając wzrost wolnego czasu w miejsce niewolniczości (tj. wolność od niewolnictwa płac, wolność od niewolnictwa długu oraz wolność od bezużytecznego nieinteligentnego i destrukcyjnego zatrudnienia), decentralizację ekonomicznego bogactwa i władzy w kierunku jednostki, wyeliminowanie ekonomicznego marnotrawstwa i sabotażu, kontynuację obniżek cen zamiast inflacji, znacznie niższe podatki, znacznie mniejszą liczbę regulacji i interwencji rządowych, gospodarczą współpracę zamiast bezwzględnej konkurencji, społeczną stabilność, transformację cywilizacji w kierunku uwolnienia kreatywnych impulsów i rozkwitu zarówno kultury ludowej jak i kultury wysokiej, a dalej ochronę, zachowanie i naprawę środowiska naturalnego, oraz wzajemnie korzystny handel międzynarodowy dostarczający trwałej podstawy dla światowego pokoju.

Zgodnie z teorią Kredytu Społecznego podstawowym ekonomicznym, oraz tak naprawdę społecznym problemem jest to, że panujący system finansowy jest charakteru chrematocentrycznego bardziej niż oikocentrycznego. Nie zrównuje automatycznie finansowego kredytu gospodarki z jej kredytem realnym; nie jest rzetelnym systemem finansowym (nie odzwierciedla dokładnie rzeczywistości).

Poczynając od tej diagnozy, recepta Kredytu Społecznego następuje dosyć naturalnie. System finansowy musi być należycie zmieniany, aby kredyt finansowy był relegowany do swojego właściwego miejsca i celu i od tego momentu obracał się wokół „słońca” kredytu realnego. System finansowy musi stać się „oikocentryczny”.

W tym celu Kredyt Społeczny proponuje ustanowienie Narodowego Biura Kredytowego [rolę tę może pełnić Narodowy Bank Polski po zmianach – przyp. tłum.], politycznie niezależny organ państwa, który byłby obciążony zadaniem zapewnienia, że kredyt finansowy gospodarki jest zawsze na czas podporządkowany jej kredytowi realnemu. Narodowe Biuro Kredytowe (NBK) jest nota bene czysto administracyjnym narzędziem. Jego działania są wyznaczone poprzez dane statystyczne i te dane są wynikiem wolnych decyzji prywatnych firm, rządów i indywidualnych konsumentów w połączeniu z fizycznymi faktami dotyczącymi bogactw naturalnych gospodarki. Innymi słowy, NBK jedynie rejestruje fakty; ono nie kontroluje ani nie wpływa na te fakty (więcej na ten temat w jęz. ang. na stronie http://www.michaeljournal.org/notstatemonopoly.htm). W tym względzie ważne jest, aby zauważyć, że reforma monetarna Kredytu Społecznego nie jest socjalistyczna, lecz dystrybutywna. Również porządek gospodarczy Kredytu Społecznego może być określany jako rodzaj wolnorynkowego lub wolnoprzedsiębiorczego dystrybucjonizmu (więcej na ten temat w jęz. ang. na stronie http://www.socred.org/index.php/blogs/view/why-social-credit-is-not-socialism.)

Na pierwszym miejscu, NBK musi zapewnić, że tak długo jak istnieje rzeczywisty popyt na dobra i usługi konsumenckie, będzie mogło z łatwością stworzyć wystarczającą ilość kredytu dla sfinansowania produkcji. Fizyczna, produkcyjna zdolność gospodarki musi zostać należycie przedstawiona jako kredyt produkcyjny w takim stopniu, w jakim jednostki w społeczeństwie zażądają tej zdolności celem zaspokojenia swoich potrzeb. W takim systemie żadne korzystne społecznie, rentowne, prywatne czy publiczne projekty nie będą mogły być pozostawionymi jedynie na papierze z powodu „braku pieniędzy”. Cokolwiek jest fizycznie możliwe do wykonania i pożądane społecznie stanie się możliwym finansowo.

W drugiej kolejności, NBK musi zapewnić, że jakiekolwiek dobra konsumpcyjne i usługi zostaną wyprodukowane czy dostarczone, zawsze znajdzie się, bezwarunkow, wystarczająca ilość siły nabywczej w rękach konsumentów, aby upłynnić odpowiadające im zmiany cen. Z uwagi na różnorodność czynników (realizację zysków włączając w to zyski pochodzące z odsetek), reinwestowanie oszczędności, deflacyjne polityki bankowe, opodatkowanie, i tzw. czynnik A+B (chodzi o to, że płaca A wchodząca w cenę produktu jest zbyt mała, aby pokryć pełną cenę produktu równą A+B – zob. więcej na stronie http://www.socred.org/index.php/blogs/view/the-core-of-the-core-of-douglas-a-b-theorem-and-hence-of-social-credit-s-economic-diagnosis], istnieje ukryty niedobór konsumenckiej siły nabywczej w gospodarce.

System finansowy, który należycie odzwierciedla rzeczywistość musi uzupełnić tę lukę dodatkowej siły nabywczej, aby powstała równość pomiędzy stopą zmiany cen końcowych i stopą zmiany konsumenckiej siły nabywczej. Ponadto luka ta musi zostać wypełniona siłą nabywczą, która jest stworzona jako wolna od długu czy jakichkolwiek innych kosztów. Tylko wtedy obrót gospodarki będzie mógł być przywracany do samo-regulującego się balansu, realnej równowagi, gdzie wszystkie koszty są finalnie płacone za każdym razem, gdy zbliża się moment „anulowania środków nabywczych” w kasie detalicznej.

NBK emitowałoby część kredytu wyrównawczego w formie ceny skompensowanej albo Narodowego Dyskonta dla pozycji konsumenckich, uwzględniając tzw. współczynnik k/p, wartości konsumpcji do wartości produkcji (mierzony w wyrażeniach finansowych). Umożliwiałoby to odzwierciedlanie przez ceny konsumenckich towarów i usług średnich rzeczywistych kosztów ich wyprodukowania (nota bene, prawdziwym albo rzeczywistym kosztem produkcji jest konsumpcja). NBK emitowałoby pozostałą część kredytu wyrównującego w formie Dywidendy Narodowej. Każdy obywatel, zatrudniony czy też nie zatrudniony, bogaty czy biedny, otrzymywałby równą część jako dodatkową siłę nabywczą, jako społeczny zysk lub nadwyżkę zysku z dóbr i usług konsumpcyjnych (tj. tych dóbr i usług, dla których nie została rozprowadzona wystarczająca ilość dochodów w trakcie cyklu produkcyjnego). Ta emisja kredytu dokładnie odzwierciedlałaby fakt, że – w gospodarce uprzemysłowionej – każdy obywatel jest zasadniczo postrzegany jako spadkobierca odziedziczonego po przodkach wzrostu organizacji pracy, które umożliwiło stworzenie realnego kapitału społeczeństwa (fabryk, maszyn, sprzętu, itd.) oraz fakt, że z powodu technologicznego postępu uobecnionego w kapitale realnym, praca każdej osoby w społeczeństwie w formalnym procesie gospodarczym nie jest ani możliwa, ani konieczna. Gospodarka, która odzwierciedlałaby rzeczywiste fakty gospodarcze, dostarczałaby ludziom dochodu, który nie byłby związany z pracą i który nie byłby finansowany poprzez redystrybucję podatkową lub poprzez wzrost długu publicznego, lecz poprzez przyznanie pieniędzy „wolnych od długu”, i zrobiłaby to w takich proporcjach, które są niezbędne w celu wyrównania stopy zmian cen konsumpcyjnych względem stopy zmian konsumenckiej siły nabywczej. Nadrzędność dywidendy Kredytu Społecznego nad jakąkolwiek propozycją konwencjonalnego dochodu podstawowego (ang. basic income) powinna być oczywista (więcej na ten temat w jęz. ang. na http://www.socred.org/index.php/blogs/view/the-big-difference-between-a-basic-income-and-the-national-dividend.).

Postscriptum: Tak jak gospodarki stoją przed potrzebą “kopernikańskiego przewrotu” [nazwanego tak za polskim matematykiem, astronomem i katolickim księdzem Mikołajem Kopernikiem (1473-1543), który wprowadził teorię heliocentryczną], stosownym jest, aby wspomnieć, że akademicka dziedzina ekonomii również znajduje się w pilnej potrzebie rewolucji kopernikańskiej. Ekonomiści ortodoksyjni (jak również wielu ekonomistów heterodoksyjnych) studiują zachowania gospodarcze i starają się przewidzieć rezultaty gospodarcze, ale robią to bez właściwego zrozumienia jak rzeczywiście funkcjonują pieniądz i system finansowy i bez zwracania specjalnej uwagi na to, jak pieniądz i system finansowy mogłyby i powinny funkcjonować. Szeroko dzielone objawienie dotyczące prawdy na ten temat wywróciłoby tę dziedzinę nauki do góry nogami. W soczewce chrematocentrycznego systemu finansowego może się wydawać, jak gdyby ekonomia była właściwie zdefiniowana jako nauka dotycząca wyborów, dokonywanych przez ludzi, alokacji rzadkich zasobów próbujących zaspokoić nielimitowane, nieograniczone potrzeby. W rzeczywistości, wiele zasobów nie jest rzadkich, lecz mnożą się w wielkiej obfitości, a ludzkie potrzeby w zakresie dóbr i usług nie są nieograniczone, ale całkiem skończone. Oikocentryczny system finansowy uczyniłby czytelnym to, że ekonomia powinna być właściwie definiowana jako nauka dotycząca wyborów, których ludzie dokonują, próbując – w kontekście obfitego świata – zaspokoić rzeczywisty cel gospodarczego współdziałania: efektywnego dostarczania tego ograniczonego zakresu dóbr i usług, których ludzie potrzebują, aby przeżyć i się rozwijać.

Przypisy:

[1] Rozróżnienie między chrematystyką a oikonomią zostało wprowadzone przez Arystotelesa w jego dziele Polityka. Jego stanowisko zostało trafnie podsumowane przez Lucy’ego Wadhama: „Mój przyjaciel, który – tak się złożyło, że jest profesorem filozofii jak ja – ostatnio wytłumaczył mi filozoficzne rozróżnienie, po raz pierwszy wprowadzone przez Arystotelesa pomiędzy dwoma wizjami pieniądza i jego roli w społeczeństwie. Pierwszą nazwał on (Arystoteles) oikonomią (ekonomią), a drugą nazwał khrematistike (chrematystyką). Pierwsza – zasadniczo – jest postrzegana jako dobra, a druga jako zła. Pierwsza – ekonomia – odnosi się do użytecznej i korzystnej funkcji pieniądza jako relacji do „naturalnego” procesu produkowania i wymiany dóbr, podczas gdy druga – chrematystyka – odnosi się do „nienaturalnego” rodzaju pieniądza, tworzenia pieniądza i zawiera mechanizmy takie jak spekulacja i dług

[2] C.H. Douglas, Warning Democracy, 3-cie wydanie (Londyn: Stanley Nott, 1935), 99-100.

[3] Fizyczny potencjał nowoczesnej, przemysłowej gospodarki jest taki, że nie powinno być jakiegokolwiek ubóstwa i my wszyscy powinniśmy się cieszyć większą ilością wolnego czasu, gdyż maszyny wykonują coraz więcej pracy.

Dużo materiałów na temat reformy monetarnej Kredytu Społecznego znajduje się na stronie www.socred.org

Tłum. Adam Domaradzki

Adam Domaradzki  link do wystąpienia na temat Kredytu Społecznego:

https://youtu.be/YWSbl-mNLXk

SZYKUJE SIĘ NAPAŚĆ ZBROJNA NIEMCÓW NA POLSKĘ??!!!! LIST OTWARTY DO MINISTRA MACIEREWICZA!

 

PILNE! Dotyczy bezpieczeństwa narodowego i terytorialnego Polski!

Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej Antoni Macierewiczu!

bsiw@mon.gov.pl

Analizując obecną sytuację w Europie, w Uni, w Niemczech, z prawdopodobieństwem 100 procent możemy być pewni, iż w najbliższych miesiącach a najpóźniej w najbliższych kilku latach, Niemcy ZAATAKUJĄ Polskę militarnie! To dla nich żaden problem w bardzo  krótkim czasie wciągnąć do wojska wszystkich arabów którzy u nich są i wysłać ich na front wschodni do Polski w celu zwalczania „niewiernych”!!!  Nawet nie muszą ich szkolić bo oni używać broni umią, w przeciwieństwie do Polaków!

To że Niemcy przejęli (skolonizowali) Polskę wcielając nas do uni to wszyscy wiemy. Ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego że oni POKOJOWO nam NIE ODPUSZCZĄ  i nie uwolnią nas od siebie bo jesteśmy ich żywicielem! Niemcy na nas pasożytują!!!

Czy rząd Polski przygotowuje konieczną obronę? Kiedy Minister Obrony Narodowej dla bezpieczeństwa Polaków zamierza zamknąć granicę zachodnią z Niemcami? Kiedy zachodnia granica z Niemcami zostanie obstawiona naszymi wojskami? Kiedy Minister rozda broń wszystkim Polakom zamieszkującym województwa zachodnie Polski?

Jeśli chodzi o tworzenie WOT, to czas tworzenia oraz liczebność Wojsk Obrony Terytorialnej pozostawiają wiele do życzenia. Jeśli dalej pójdzie to w tak ślimaczym tempie, to skutecznej obrony w tym systemie WOT nie zdążymy utworzyć nawet za 100 lat!! Czy tworzenie WOT jest tylko działaniem MON na pokaz? Dodatkowo można znaleźć na internecie narzekania że nie dajecie tym ludzim broni ani odpowiedniego ciężkiego sprzętu!

I proszę mi nie mówić że na broń nie macie pieniędzy, bo za wojskowe zbędne zabawki zakupione od Amerykanów płacicie krocie!!! Proszę mi też nie wmawiać, że Polacy nie są odpowiedzialni w używaniu broni, bo to raczej Wy rządzący boicie się nas że gdybyśmy mieli broń to nie pozwolilibyśmy na takie uzurpacje na Narodzie Polskim jakie do tej pory były.  Proszę aby rządzący pamiętali, że jak nie obronimy naszego kraju to i Wy rządzący nie będziecie mieli czym rządzić!!! Dlatego wnioskuję o NATYCHMIASTOWE rozdanie broni, wszystkim obywatelom we wszystkich województwach zachodnich Polski !

Reforma uni proponowana przez nasz polski rząd to mrzonki! Niemcy nigdy nie zmienią swojej filozofi działania, wg której to właśnie państwo niemieckie jest Bogiem na ziemi ze wszystkimi przywilejami.  To dominujące państwo niemieckie ograbiające i wykorzystujące wszystkie inne narody świata! To jest właśnie sedno sprawy które wszystkim umyka…. bo nie studiują filozofii niemieckiej na której zbudowane jest państwo i prawo niemieckie….  Zatem reforma uni jest nie do zrealizowania bo Niemcy nigdy się na nią nie zgodzą. Kiedy Niemcy zorientują się Polska kolonia wyślizguje im się z rąk, będą zdesperowani i zrobią wszystko aby do tego nie dopuścić. Łącznie z atakiem militarnym na Polskę.

W przepowiedniach szwedzkiego rybaka Antona Johanssona z dnia 14 listopada 1907 roku,  jest napisane że za 120 lat, czyli w 2027 roku Niemcy znowu zaatakują Polskę. Cytat z internetu: „Niemcy korzystając z okazji, że światowe mocarstwa będą zaangażowane w wojnę z Chinami uderzą na Polskę”

Oceniajmy realistycznie rzeczywistość!

Ja myślę że militarny atak Niemców na Polskę nastąpi dużo wcześniej. Tym bardziej że to dla nich żaden problem wciągnąć do wojska wszystkich arabów którzy u nich są i wysłać ich na front wschodni do Polski. Nawet nie muszą ich szkolić bo oni używać broni umią, w przeciwieństwie do Polaków! Co na to Polski rząd?

Oczekuję odpowiedzi na wszystkie moje powyższe zapytania oraz szybkich i konkretnych działań ze strony MON w tej sprawie.

Z poważaniem

Teresa Garland

p.s. obowiązkowo do wysłuchania!

“DZIEŃ X”- Islamiści czekają na sygnał żeby wyrżnąć europejczyków – takie są plany światowego rządu” 

“Polska pod niemiecką okupacją prawną! Czas się wyzwolić!” 

“Dlaczego filozofia jest tak ważna? Bo na niej buduje się prawo!”

Oryginal listu wysłanego do Ministra Macierewicza: 2017 07 28 List otwarty do MON PILNE! Dotyczy bezpieczeństwa narodowego i terytorialnego Polski!

ROZYSŁAĆ! REWOLUCJA MŁODYCH 2017! APEL Wojciecha Edwarda Dobrzyńskiego!

Młodzi! Drukujcie! Rozsyłajcie! Udostępniajcie na Facebooku!

“Gdy mnie internowano byłem studentem Uniwersytetu Warszawskiego. To była moja rewolucja, to była rewolucja mojego pokolenia. Od tamtego momentu minęło ponad 30 lat. Teraz jest czas na zmianę pokoleniową. Każde pokolenie chcę mieć swoją rewolucję, każde chcesz zmieniać świat. To jest zasada stara jak ten świat.

Jednak za każdym razem jest tak, że to starzy wyjadacze, manipulatorzy, makiaweliczni politycy, próbują narysować tory tej rewolucji młodych, wepchnąć ich na ślepy tor, na działania jałowe, wypalić ich zapał a ich rewolucję wykorzystać do własnych celów. Tak było w przypadku rewolucji Solidarności (okrągły stół, prywatyzacja, reprywatyzacja) tak też chcą żeby było i teraz.

Wakacyjny okres sprzyja rewolucji młodych. To czas festiwali muzycznych z hasłami „róbta co chceta”, gdzie młodych się spija lub narkotyzuje, wypiera z zasad, by uczynić ich agresywnymi i odpornymi na dobro, to czas ulicznych zadym pod fałszywą flagą. W wakacje akademickich mszy nie ma.

Lewackie media więc sączą kłamliwy przekaz, bez konsekwencji prawnych, ale z konsekwencjami dla młodych umysłów, których w szkołach, uczelniach nie nauczono odróżniać dobra od zła, prawdy od kłamstwa. Triumfuje tam relatywizm.

Są wielkie zaległości edukacyjne. Młodych nie uczy się w szkole jak poszukiwać prawdy, jak informacje weryfikować w wielu źródłach, zamiast tego mają fałszywe autorytety i kłamliwe media.

Do rozprzestrzeniania się zła wystarczy obojętność czy bierność dobrych ludzi. Jeśli dobrzy i prawi ludzie nie będą edukować naszej młodzieży, to będą ją edukować fałszywą wiedzą, fałszywymi ideami, ludzie spod znaku George Sorosa, gdzie bożkiem Mamona, wyścig szczurów, brak zasad, nihilizm, multi-kulti.

Rewolucja wywołana przez tak ukształtowanych młodych ludzi, może przynieść tylko dżihad dla dobrych i prawych ludzi.

Młodzi, zresztą nie tylko oni, karmieni są fałszywą ideą zagrożenia wolności przez reformę sądownictwa, nie zauważając, że prawdziwymi niewolnikami czyni ich niesuwerenny pieniądz, o którym żadna ze stron nawet nie wspomina.

I apel do młodych. Nie dajcie się manipulować, weryfikujcie każdą informację, zadawajcie pytania, bądźcie dociekliwi, żądajcie dowodów na każdą prezentowaną wam tezę, samodzielnie myślcie, nie przejmujcie cudzych idei na wiarę, oceniajcie ludzi nie po słowach, ale po owocach jakie czynią.

Niech ta Wasza rewolucja, tak jak nasza, po 30 latach, nie będzie nieznośnym mega kacem, jakim jest dla mojego pokolenia, pokolenia Solidarności.

Wojciech Edward Dobrzyński

Przewodniczący Rady

Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych’

http://niss.org.pl/

PILNE! ROZSYŁAĆ! LIST OTWARTY DO PREZYDENTA DUDY W SPRAWIE WETA!

Sz. P.

Prezydent RP Andrzej Duda,

listy@prezydent.pl

LIST OTWARTY Zapytania dotyczące zawetowania dwóch z trzech ustaw w sprawie sądów i sądownictwa w Polsce!

Szanowny Panie Prezydencie Andrzeju Dudo! TO BÓG JEST RZĄDCĄ WSZECHŚWIATA!

Polacy Panu uwierzyli a Pan ich zdradził dla grupki szantażystów?!

Na początek kilka cytatów z teologii politycznej „Św. Tomasz O królowaniu” (tłumaczenie i komentarz Mateusz Matyszkowicz):

„Władza jest czymś, co jednostka przeżywa i czego doświadcza. Ujawniają się wtedy wszystkie te cechy człowieka, które wcześniej albo pozostawały w ukryciu, albo nie były aż tak dokuczliwe. (…) Te wady, które objawiają się w życiu codziennym, nie-królewskim, w czasie sprawowania władzy nasilają się. Władzę można więc pojąć jako czas ostatecznej próby człowieka – ostatecznej to znaczy skrajnej,”

„Władca-ikona jest pobożnym mężem. Władca-idol przeciwnie. Odwraca on uwagę od wszystkiego, co mogłoby go przewyższyć (…) władza ikoniczna, podobnie jak sama ikona, jest apatyczna. Apatheia, a więc wyrzeczenie się emocjonalnego odbioru rzeczywistości, staje się też ideałem czystej kontemplacji, która nie może być zaburzona czynnikiem pozaracjonalnym, czerpiącym swe źródło z niższych części duszy. Władca-ikona musi stać się więc w pewnym sensie ascetą, kimś kto podejmuje nieustanną walkę z tym, co w nim nieracjonalne. Władca-idol przeciwnie. Skoro sam staje się źródłem prawa i chce skupić uwagę na sobie, to pokazuje się od strony afektywnej. Idolokratia jest więc kapryśna”

Zawetował Pan dwie z trzech ustaw, dzięki którym możliwe było odcięcie łba hydrze niesprawiedliwości w Polsce!  Polacy czekali na tę chwilę 28 lat! Setki tysięcy ludzi poświęciło swój cenny czas i energię aby doprowadzić Pana do prezydentury! Bo w Pana uwierzyli! Kolejni odważni, mądrzy Polacy stworzyli trzy przełomowe ustawy zakańczające niemiecko-talmudyczną okupację prawniczą w Polsce! Posłowie i senatorowie stanęli na wysokości zadania i te ustawy przegłosowali!

A Pan co zrobił? Pan to wszystko zniweczył!!!  Za kogo się Pan uważa niwecząc tak wielką pracę Narodu Polskiego walczącego od dziesięcioleci o odzyskanie suwerenności? Czy uważa się Pan za mądrzejszego od nich wszystkich razem wziętych? PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM!!!

Pan dwie z tych trzech ustaw odrzucił! W mojej opinii Pan sprzymierzył się z szatanem! Proszę przypomnieć sobie Akt Intronizacji Chrystusa na Króla Polski, w którym Pan osobiście uczestniczył. Czy akt ten nie miał i nie ma dla Pana żadnego znaczenia?!  Jeśli Bóg z nami to którz przeciwko nam? Czyżby bał się Pan że Pana zabiją jeśli Pan te ustawy podpisze? Jeśli tak, to nie jest Pan właściwą i godną osobą na stanowisko Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Jego Wysokości Chrystusa Króla Polski!  Chrześcijański wódz wie że celem ostatecznym człowieka jest życie wieczne i gotowy jest oddać życie za wolność, sprawiedliwość i za prawdę!

Czy celem Pana jest utrzymanie władzy prezydenckiej i jej wzmacnianie dla samego rozkoszowania się jej smakiem i płynącymi z niej zaszczytami?  Czy wetując dwie najważniejsze dla Polaków ustawy, chce zwiększyć Pan swoją władzę w rywalizacji z prawdziwym, mądrym i odważnym mężem stanu, jakim niewątpliwe jest Zbigniew Ziobro,  zamiast z nim współpracować i od niego się uczyć?

Jeśli dla dobra wspólnego NARODU POLSKIEGO, nie jest Pan zdolny do współdziałania z rządem, z Sejmem, z Senatem, z Panią premier wielkiego kalibru Beatą Szydło oraz z Panem Zbigniewem Ziobro, to niech Pan NATYCHMIAST zrezgynuje z piastowanej funkcji!!! Naród nie da się już oszukać i obserwuje Pana każdy ruch!  Proszę się z tym liczyć! Jeśli nie zmieni Pan swojego nastawienia, to na reelekcję nie ma Pan szans! Czasy kiedy pseudo elity rządziły Polską w imię własnych egoistycznych celów, zachcianek, oraz w imię obcych interesów, właśnie się w Polsce skończyły!

Polecam Panu Prezydentowi kilka poniższych fragmentów z pism św. Tomasza, z nadzieją że Pana oświecą i wskażą właściwy kierunek i sposób działania. „Św. Tomasz O królowaniu” (tłumaczenie i komentarz Mateusz Matyszkowicz)

Z poważaniem

Teresa Garland

„Tomaszowy władca pozostaje podwójnie ograniczony: przez Stwórcę i jego stworzenie. To drugie, oddolne, ograniczenie jest widoczne najbardziej. Król nie tworzy królestwa od podstaw, ale kształtuje je w danym wcześniej materiale. Oddolne ograniczenie ma jak najbardziej charakter fizyczny. Władca staje wobec oczywistej niemożności dowolnego operowania materią ludzką. Pierwsze ograniczenie może natomiast mieć charakter mniej oczywisty. Materia bowiem daje łatwo znać o sobie. Inaczej jest z ostatecznym celem ludzkiego życia. Władca może łatwo pokusić się o to, by zignorować odgórne ograniczenie i samemu stanąć w pozycji, która nie jest dla niego zarezerwowana, by w ten sposób sobą przysłonić człowiekowi ostateczność. O ile więc oddolne ograniczenie daje o sobie znać faktualnie, to odgórne funkcjonuje raczej jako norma. Prawy władca, świadomy właściwego przeznaczenia rzeczy, żyje jednak pod tą podwójną presją. Dobrą ilustracją takiej pozycji jest, chętnie stosowany przez średniowiecznych myślicieli, obraz człowieka jako horyzontu, najwyższego punktu ziemi i najniższego nieba.”

„Czymże jest władza na szczycie, jeśli nie burzą umysłu? Dla św. Tomasza władza jest interesującym fenomenem psychologicznym, czasem próby, w którym presja na jednostkę jest wyjątkowo silna. Władza jest czymś, co jednostka przeżywa i czego doświadcza. Ujawniają się wtedy wszystkie te cechy człowieka, które wcześniej albo pozostawały w ukryciu, albo nie były aż tak dokuczliwe. Przypomnijmy sobie teraz ewangeliczną zasadę, zgodnie z którą ten, kto nie dochowuje  wierności w małej rzeczy, nie dochowa jej i w dużej. W De regno odnajdujemy podobny trop. Te wady, które objawiają się w życiu codziennym, nie-królewskim, w czasie sprawowania władzy nasilają się. Władzę można więc pojąć jako czas ostatecznej próby człowieka – ostatecznej to znaczy skrajnej, zgodnie z przywołaną również w paragrafie 10.5 sentencją Biasa: bycie na czele pokazuje, jakim jest się mężem.”

„Jest to jednocześnie próba, w której decydujące zagrożenie nie przychodzi z zewnątrz, ale jakby z wewnątrz  jednostki. Sentencja św. Grzegorza wyraźnie opisuje fenomen władzy jako doświadczenie własne rządzącego, jest to stan rozchwiania i utraty poczucia stąpania po stałym gruncie. Władca nie może czuć się więc pewniej niż jego poddany, przeciwnie, znajduje się w sytuacji, która dla niego jako osoby jest znacznie bardziej niebezpieczna. Jeśli przyjrzymy się kontekstom, w których zarówno u św. Tomasza, jak i w całej tradycji naszej kultury, pojawia się obraz burzy na morzu, to zobaczymy, że zawsze chodzi o opis sytuacji zagrożenia tego, kto znajduje się właśnie na wodach.

W kontekście władzy ten obraz staje się jednak szczególny. Wzburzonym morzem jest bowiem teraz sam umysł rządzącego, a statkiem, który ma się utrzymać na powierzchni, staje się – jak można mniemać – władca. Zagrożenie jest więc najbliżej jak tylko to możliwe, wnika w najintymniejsze fragmenty osobowości. Daleko nam od obrazu wewnętrznej twierdzy, zapory, jaką rządząca jednostka może stworzyć, aby uratować intymne sfery własnej osoby i w nich ćwiczyć ducha. Ta intymność odchodzi w koncepcji z De regno w cień, bo cała jednostka znajduje się w stanie wojny domowej. Jest to wojna inna niż ta, którą znamy z Platona. Nie powiemy bowiem tylko, że walczą tu niższe sfery osobowości z wyższymi, ale wojna zaczyna się toczyć w najwyższych częściach duszy. W takiej koncepcji stan sprawowania władzy nie polega tylko na odpieraniu pokus, ale, jak się wydaje, przede wszystkim wiąże się z etyczną dezorientacją, która pozbawia jednostkę sterowności.

Stan bycia na czele jest czymś wyjątkowym i ekskluzywnym. Władca w ten sposób wynosi się ponad wspólnotę, która w tradycji perypatetyckiej jest naturalnym środowiskiem etycznym, a więc pozbawia się więzi, pozwalających jego poddanym umacniać się w cnocie.”

„chrześcijanin nie może poprzestać na dbałości o dobrostan doczesny. I tu św. Tomasz nie może uciec od rozważań teologicznych. Teoria, która zadowoli chrześcijanina, nie może uniemożliwić wpisania wątków doczesnych w perspektywę wieczną. Stąd należy w Tomaszowym traktacie wyróżnić drugą strukturę argumentacyjną, która wyrasta z potrzeby uwzględnienia problematyki teologicznej w koncepcji dobrze funkcjonującego społeczeństwa.” „teoria mocniejsza, która wpisuje doczesny porządek polityczny w perspektywę wieczności.”

„Skoro zasadniczy problem władzy ma charakter psychologiczny, a władza jest swego rodzaju faktem mentalnym o mocnych skutkach w rzeczywistości, to zajmując się nią, musimy skoncentrować się na jednostce. W jednostce bowiem tkwi rozwiązanie interesującego nas problemu, a osoba jest konstytuowana przez cel ostateczny. Św. Tomasz dodaje do tej teorii jeszcze jeden element, a mianowicie motyw ikoniczny. Władca jest obrazem Boga, jak czytamy w rozdziale dziesiątym De regno. Dla współczesnego czytelnika takie stwierdzenie brzmi, jeśli nie obrazoburczo, to przynajmniej niebezpiecznie. Mniej już nas oburza nazwanie takim mianem każdego człowieka. Dopatrujemy się w tym szczególnego uszlachetnienia osoby, gwarancji jej godności. Wszelako to stwierdzenie ma też druga stronę, tym razem zobowiązującą. Stąd w tradycyjnej teologii mówi się o obrazie, który jest zatarty i nad którym musimy nieustannie pracować. Jeśli przeniesiemy to teraz na grunt teologii politycznej, uzyskamy interesujący wynik. Zadaniem władcy ma być stawanie się obrazem – ikoną Boga.”

„Jak pisze J.-L. Marion, idol to coś, co zatrzymuje na sobie uwagę. Nie pozwala, aby wzrok go przeniknął i dostrzegł rzeczywistość poza nim. Idol w ten sposób zagarnia rzeczywistość od siebie wyższą, bo nie pozwala nam skierować się ku niej. Ikona odwrotnie. Ona wskazuje na to, co od niej wyższe. Możemy tę dychotomię przenieść na koncepcję władzy. Władca-idol zatrzymuje uwagę na sobie. Chce pozostawić własny ślad w poddanej sobie społeczności i czyni to w sposób zawłaszczający naturalny jej rozwój. Ten władca i ten typ władzy dążą do tego, by zmieniać rzeczywistość dla samej zmiany lub dla celów przez siebie urojonych. Cel jest jeden: podporządkowanie sobie społeczności i zamknięcie ją na wszystko, co mogłoby ograniczyć zasięg władzy. Władca-ikona i władza ikoniczna pozostają natomiast przezroczyste. Pełnią funkcje znaku, który odsyła poza nie, do rzeczywistości ważniejszej i stanowiącej właściwy cel ludzkich dążeń.”