PILNE! ROZSYŁAĆ! LIST OTWARTY DO PREZYDENTA DUDY W SPRAWIE WETA!

Sz. P.

Prezydent RP Andrzej Duda,

listy@prezydent.pl

LIST OTWARTY Zapytania dotyczące zawetowania dwóch z trzech ustaw w sprawie sądów i sądownictwa w Polsce!

Szanowny Panie Prezydencie Andrzeju Dudo! TO BÓG JEST RZĄDCĄ WSZECHŚWIATA!

Polacy Panu uwierzyli a Pan ich zdradził dla grupki szantażystów?!

Na początek kilka cytatów z teologii politycznej „Św. Tomasz O królowaniu” (tłumaczenie i komentarz Mateusz Matyszkowicz):

„Władza jest czymś, co jednostka przeżywa i czego doświadcza. Ujawniają się wtedy wszystkie te cechy człowieka, które wcześniej albo pozostawały w ukryciu, albo nie były aż tak dokuczliwe. (…) Te wady, które objawiają się w życiu codziennym, nie-królewskim, w czasie sprawowania władzy nasilają się. Władzę można więc pojąć jako czas ostatecznej próby człowieka – ostatecznej to znaczy skrajnej,”

„Władca-ikona jest pobożnym mężem. Władca-idol przeciwnie. Odwraca on uwagę od wszystkiego, co mogłoby go przewyższyć (…) władza ikoniczna, podobnie jak sama ikona, jest apatyczna. Apatheia, a więc wyrzeczenie się emocjonalnego odbioru rzeczywistości, staje się też ideałem czystej kontemplacji, która nie może być zaburzona czynnikiem pozaracjonalnym, czerpiącym swe źródło z niższych części duszy. Władca-ikona musi stać się więc w pewnym sensie ascetą, kimś kto podejmuje nieustanną walkę z tym, co w nim nieracjonalne. Władca-idol przeciwnie. Skoro sam staje się źródłem prawa i chce skupić uwagę na sobie, to pokazuje się od strony afektywnej. Idolokratia jest więc kapryśna”

Zawetował Pan dwie z trzech ustaw, dzięki którym możliwe było odcięcie łba hydrze niesprawiedliwości w Polsce!  Polacy czekali na tę chwilę 28 lat! Setki tysięcy ludzi poświęciło swój cenny czas i energię aby doprowadzić Pana do prezydentury! Bo w Pana uwierzyli! Kolejni odważni, mądrzy Polacy stworzyli trzy przełomowe ustawy zakańczające niemiecko-talmudyczną okupację prawniczą w Polsce! Posłowie i senatorowie stanęli na wysokości zadania i te ustawy przegłosowali!

A Pan co zrobił? Pan to wszystko zniweczył!!!  Za kogo się Pan uważa niwecząc tak wielką pracę Narodu Polskiego walczącego od dziesięcioleci o odzyskanie suwerenności? Czy uważa się Pan za mądrzejszego od nich wszystkich razem wziętych? PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM!!!

Pan dwie z tych trzech ustaw odrzucił! W mojej opinii Pan sprzymierzył się z szatanem! Proszę przypomnieć sobie Akt Intronizacji Chrystusa na Króla Polski, w którym Pan osobiście uczestniczył. Czy akt ten nie miał i nie ma dla Pana żadnego znaczenia?!  Jeśli Bóg z nami to którz przeciwko nam? Czyżby bał się Pan że Pana zabiją jeśli Pan te ustawy podpisze? Jeśli tak, to nie jest Pan właściwą i godną osobą na stanowisko Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Jego Wysokości Chrystusa Króla Polski!  Chrześcijański wódz wie że celem ostatecznym człowieka jest życie wieczne i gotowy jest oddać życie za wolność, sprawiedliwość i za prawdę!

Czy celem Pana jest utrzymanie władzy prezydenckiej i jej wzmacnianie dla samego rozkoszowania się jej smakiem i płynącymi z niej zaszczytami?  Czy wetując dwie najważniejsze dla Polaków ustawy, chce zwiększyć Pan swoją władzę w rywalizacji z prawdziwym, mądrym i odważnym mężem stanu, jakim niewątpliwe jest Zbigniew Ziobro,  zamiast z nim współpracować i od niego się uczyć?

Jeśli dla dobra wspólnego NARODU POLSKIEGO, nie jest Pan zdolny do współdziałania z rządem, z Sejmem, z Senatem, z Panią premier wielkiego kalibru Beatą Szydło oraz z Panem Zbigniewem Ziobro, to niech Pan NATYCHMIAST zrezgynuje z piastowanej funkcji!!! Naród nie da się już oszukać i obserwuje Pana każdy ruch!  Proszę się z tym liczyć! Jeśli nie zmieni Pan swojego nastawienia, to na reelekcję nie ma Pan szans! Czasy kiedy pseudo elity rządziły Polską w imię własnych egoistycznych celów, zachcianek, oraz w imię obcych interesów, właśnie się w Polsce skończyły!

Polecam Panu Prezydentowi kilka poniższych fragmentów z pism św. Tomasza, z nadzieją że Pana oświecą i wskażą właściwy kierunek i sposób działania. „Św. Tomasz O królowaniu” (tłumaczenie i komentarz Mateusz Matyszkowicz)

Z poważaniem

Teresa Garland

„Tomaszowy władca pozostaje podwójnie ograniczony: przez Stwórcę i jego stworzenie. To drugie, oddolne, ograniczenie jest widoczne najbardziej. Król nie tworzy królestwa od podstaw, ale kształtuje je w danym wcześniej materiale. Oddolne ograniczenie ma jak najbardziej charakter fizyczny. Władca staje wobec oczywistej niemożności dowolnego operowania materią ludzką. Pierwsze ograniczenie może natomiast mieć charakter mniej oczywisty. Materia bowiem daje łatwo znać o sobie. Inaczej jest z ostatecznym celem ludzkiego życia. Władca może łatwo pokusić się o to, by zignorować odgórne ograniczenie i samemu stanąć w pozycji, która nie jest dla niego zarezerwowana, by w ten sposób sobą przysłonić człowiekowi ostateczność. O ile więc oddolne ograniczenie daje o sobie znać faktualnie, to odgórne funkcjonuje raczej jako norma. Prawy władca, świadomy właściwego przeznaczenia rzeczy, żyje jednak pod tą podwójną presją. Dobrą ilustracją takiej pozycji jest, chętnie stosowany przez średniowiecznych myślicieli, obraz człowieka jako horyzontu, najwyższego punktu ziemi i najniższego nieba.”

„Czymże jest władza na szczycie, jeśli nie burzą umysłu? Dla św. Tomasza władza jest interesującym fenomenem psychologicznym, czasem próby, w którym presja na jednostkę jest wyjątkowo silna. Władza jest czymś, co jednostka przeżywa i czego doświadcza. Ujawniają się wtedy wszystkie te cechy człowieka, które wcześniej albo pozostawały w ukryciu, albo nie były aż tak dokuczliwe. Przypomnijmy sobie teraz ewangeliczną zasadę, zgodnie z którą ten, kto nie dochowuje  wierności w małej rzeczy, nie dochowa jej i w dużej. W De regno odnajdujemy podobny trop. Te wady, które objawiają się w życiu codziennym, nie-królewskim, w czasie sprawowania władzy nasilają się. Władzę można więc pojąć jako czas ostatecznej próby człowieka – ostatecznej to znaczy skrajnej, zgodnie z przywołaną również w paragrafie 10.5 sentencją Biasa: bycie na czele pokazuje, jakim jest się mężem.”

„Jest to jednocześnie próba, w której decydujące zagrożenie nie przychodzi z zewnątrz, ale jakby z wewnątrz  jednostki. Sentencja św. Grzegorza wyraźnie opisuje fenomen władzy jako doświadczenie własne rządzącego, jest to stan rozchwiania i utraty poczucia stąpania po stałym gruncie. Władca nie może czuć się więc pewniej niż jego poddany, przeciwnie, znajduje się w sytuacji, która dla niego jako osoby jest znacznie bardziej niebezpieczna. Jeśli przyjrzymy się kontekstom, w których zarówno u św. Tomasza, jak i w całej tradycji naszej kultury, pojawia się obraz burzy na morzu, to zobaczymy, że zawsze chodzi o opis sytuacji zagrożenia tego, kto znajduje się właśnie na wodach.

W kontekście władzy ten obraz staje się jednak szczególny. Wzburzonym morzem jest bowiem teraz sam umysł rządzącego, a statkiem, który ma się utrzymać na powierzchni, staje się – jak można mniemać – władca. Zagrożenie jest więc najbliżej jak tylko to możliwe, wnika w najintymniejsze fragmenty osobowości. Daleko nam od obrazu wewnętrznej twierdzy, zapory, jaką rządząca jednostka może stworzyć, aby uratować intymne sfery własnej osoby i w nich ćwiczyć ducha. Ta intymność odchodzi w koncepcji z De regno w cień, bo cała jednostka znajduje się w stanie wojny domowej. Jest to wojna inna niż ta, którą znamy z Platona. Nie powiemy bowiem tylko, że walczą tu niższe sfery osobowości z wyższymi, ale wojna zaczyna się toczyć w najwyższych częściach duszy. W takiej koncepcji stan sprawowania władzy nie polega tylko na odpieraniu pokus, ale, jak się wydaje, przede wszystkim wiąże się z etyczną dezorientacją, która pozbawia jednostkę sterowności.

Stan bycia na czele jest czymś wyjątkowym i ekskluzywnym. Władca w ten sposób wynosi się ponad wspólnotę, która w tradycji perypatetyckiej jest naturalnym środowiskiem etycznym, a więc pozbawia się więzi, pozwalających jego poddanym umacniać się w cnocie.”

„chrześcijanin nie może poprzestać na dbałości o dobrostan doczesny. I tu św. Tomasz nie może uciec od rozważań teologicznych. Teoria, która zadowoli chrześcijanina, nie może uniemożliwić wpisania wątków doczesnych w perspektywę wieczną. Stąd należy w Tomaszowym traktacie wyróżnić drugą strukturę argumentacyjną, która wyrasta z potrzeby uwzględnienia problematyki teologicznej w koncepcji dobrze funkcjonującego społeczeństwa.” „teoria mocniejsza, która wpisuje doczesny porządek polityczny w perspektywę wieczności.”

„Skoro zasadniczy problem władzy ma charakter psychologiczny, a władza jest swego rodzaju faktem mentalnym o mocnych skutkach w rzeczywistości, to zajmując się nią, musimy skoncentrować się na jednostce. W jednostce bowiem tkwi rozwiązanie interesującego nas problemu, a osoba jest konstytuowana przez cel ostateczny. Św. Tomasz dodaje do tej teorii jeszcze jeden element, a mianowicie motyw ikoniczny. Władca jest obrazem Boga, jak czytamy w rozdziale dziesiątym De regno. Dla współczesnego czytelnika takie stwierdzenie brzmi, jeśli nie obrazoburczo, to przynajmniej niebezpiecznie. Mniej już nas oburza nazwanie takim mianem każdego człowieka. Dopatrujemy się w tym szczególnego uszlachetnienia osoby, gwarancji jej godności. Wszelako to stwierdzenie ma też druga stronę, tym razem zobowiązującą. Stąd w tradycyjnej teologii mówi się o obrazie, który jest zatarty i nad którym musimy nieustannie pracować. Jeśli przeniesiemy to teraz na grunt teologii politycznej, uzyskamy interesujący wynik. Zadaniem władcy ma być stawanie się obrazem – ikoną Boga.”

„Jak pisze J.-L. Marion, idol to coś, co zatrzymuje na sobie uwagę. Nie pozwala, aby wzrok go przeniknął i dostrzegł rzeczywistość poza nim. Idol w ten sposób zagarnia rzeczywistość od siebie wyższą, bo nie pozwala nam skierować się ku niej. Ikona odwrotnie. Ona wskazuje na to, co od niej wyższe. Możemy tę dychotomię przenieść na koncepcję władzy. Władca-idol zatrzymuje uwagę na sobie. Chce pozostawić własny ślad w poddanej sobie społeczności i czyni to w sposób zawłaszczający naturalny jej rozwój. Ten władca i ten typ władzy dążą do tego, by zmieniać rzeczywistość dla samej zmiany lub dla celów przez siebie urojonych. Cel jest jeden: podporządkowanie sobie społeczności i zamknięcie ją na wszystko, co mogłoby ograniczyć zasięg władzy. Władca-ikona i władza ikoniczna pozostają natomiast przezroczyste. Pełnią funkcje znaku, który odsyła poza nie, do rzeczywistości ważniejszej i stanowiącej właściwy cel ludzkich dążeń.”

Annunci

Rispondi

Effettua il login con uno di questi metodi per inviare il tuo commento:

Logo WordPress.com

Stai commentando usando il tuo account WordPress.com. Chiudi sessione / Modifica )

Foto Twitter

Stai commentando usando il tuo account Twitter. Chiudi sessione / Modifica )

Foto di Facebook

Stai commentando usando il tuo account Facebook. Chiudi sessione / Modifica )

Google+ photo

Stai commentando usando il tuo account Google+. Chiudi sessione / Modifica )

Connessione a %s...