WYWIAD ROKU 2017 z Józefem Kamyckim! NOWA ARCHITEKTURA MONETARNA dla Polski! Temat do PILNEJ dyskusji!

Tu ulotka do pobrania wydrukowania i rozdania: 2018 02 01 Zapewnij sobie i swoim dzieciom lepszą przyszłość finansową

TG: Panie Józefie, o co chodzi w tym projekcie Nowej Architektury Monetarnej dla Polski? Spróbujmy to jakoś prosto i jasno wyjaśnić.

JK: Tak pokrótce chciałbym powiedzieć o tym że w 1972 roku skończyła się epoka pieniądza kruszcowego. Wtedy nie było żadnych problemów bo parytet złota załatwiał wszystkie sprawy związane z pieniądzem. Parytet złota czyli wymieniało się towar na towar. Pieniądz był wtedy po prostu towarem. Nie było takich pojęć jak: strategia kotwiczenia waluty jak i instrumenty polityki pieniężnej. Po prostu tego nie było. Później gdy weszliśmy w epokę pieniądza fiducjarnego, takiego pieniądza który jest bazowany na zaufaniu, na wierze, niestety ale trzeba było zastosować pewne regulacje aby pieniądza było na rynku tyle ile trzeba. Niestety ale wtedy nie było czasu na to żeby ten system przemyśleć bo się wszystko waliło na głowę. Inflacja w Stanach Zjednoczonych wybuchła do takiego poziomu że wynosiła około osiem procent, to musieli coś z tym robić. I wprowadzono wtedy takie rozwiązanie jak rezerwa cząstkowa i  te stopy lombardowe i redyskontowe które regulowały tymi rzeczami. To jest system prowizorka, która jeszcze jakoś tam działa. My musimy teraz na spokojnie to wszystko przemyśleć od początku do końca, jak kierować pieniądzem fiducjarnym żeby go było tyle ile trzeba, i żeby nie dawać możliwości państwom które mają lotniskowce, żeby narzucały architektury monetarne do grabienia całych narodów. To jest właśnie taka rzecz. I tutaj, tak jak mówię nie można tego systemu łatać. Trzeba go skonstruować od początku do końca.

TG: Co w takim razie powinniśmy zrobić i jak to zrobić? Jakie są Pana propozycje?

JK: Nie mogę powiedzieć że to tylko moje propozycje bo jest światowy ruch ludzi, który powraca do ilościowej koncepcji pieniądza. Zresztą druga część konferencji z Bretton Woods, ta która miała być pod zarządem Keynsa, miała być poświęcona ilościowej teorii pieniądza tej architektury monetarnej. Ponieważ niektórym smutnym panom w czarnych kapeluszach się to nie podobało, Keynes nie dojechał na tę konferencję bo został zamordowany. To jest ten punkt o którym musimy wiedzieć. Musimy powrócić do ilościowej teorii pieniądza bez względu na to ilu z nas potrafią w międzyczasie jeszcze uśmiercić.

TG: Jakie kroki powinniśmy przedsięwziąć i kto, żeby dojść do tej ilościowej teorii pieniądza?

JK: Generalnie sprawa bardzo prosta, bo ta ilościowa teoria pieniądza była opracowana już w XVII-XX wieku. Taki postulat tej ilościowej teorii pieniądza zgłosił angielski ekonomista John Lock. On powiedział że ilość pieniądza w obiegu powinna być proporcjonalna do ilości towarów. Proste? Proste. Nie podał jednak tego współczynnika proporcjonalności bo wtedy jeszcze nie wiedział co nim mogłoby być i zaproponował to dopiero  Dawid Ricardo sugerując że współczynnikiem proporcjonalności powinna być szybkość krążenia pieniądza na rynku. I jeżeli wzrasta inflacja to tego pieniądza ubywa, więc trzeba go uzupełnić. Również jeśli następuje wzrost PKB, to na wykup PKB pieniądz również powinien być uzupełniony. Zgodnie z formułami matematycznymi, tam nie może być żadnej możliwości manipulacji.  Ja uważam że próba naruszenia formuł emisyjnych które powinny być zapisane w prawie wyższego rzędu, być może nawet w konstytucji, powinna być karana śmiercią. Bo pieniądz jest pieniądzem. W tej chwili nie robi się ataków na granice państw, tylko robi się ataki na walutę. Przy pomocy ataków na walutę danego państwa, można w białych rękawiczkach okradać całe narody. I to jest sprawa jasna. Teraz, te instytucje które dbają o wartość pieniądza, o równowagę towarowo-pieniężną, powinny być na nowo skonstruowane.

Teraz w naukach o bankowości, powszechnie mówi się o strategiach kotwiczenia waluty i o instrumentach polityki pieniężnej. Te strategie kotwiczenia waluty i instrumenty polityki pieniężnej,  powinny być opracowane na wszelkie zjawiska które się dzieją w systemie monetarnym, czyli na wystąpienie inflacji, hiperinflacji, deflacji itd. Mamy tutaj pojęcie wyznaczenia ilości pieniądza który trzeba wstrzyknąć do gospodarki, mamy tutaj zagadnienie rozproszenia tej emisji, tzn. ile dać na inwestycje infrastrukturalne z tego, ile na inwestycje produkcyjne, a ile na konsumpcję bezpośrednio np. w formie jakichś tam składek czy dywidendy dla pracowników. Te poszczególne elementy będą w różnym procencie i w różnym stopniu rozdzielane w zależności od różnych zjawisk monetarnych. Inaczej będziemy grali gdy jest deflacja, wtedy trzeba będzie wzmacniać konsumpcję, inaczej będzie gdy będzie inflacja, wtedy trzeba będzie wzmacniać produkcję. Przy hiperinflacji trzeba mieć metodę żeby ściągnąć ten pieniądz z rynku. W Islandii jest zaproponowane opodatkowanie żeby ściągnąć pieniądze, i społeczeństwo to zrozumiało.

TG: Teraz pytanie konkretne. Co trzeba by zrobić w naszej bankowości żeby doprowadzić do tej ilościowej teorii pieniądza?

JK: Trzeba bronić art.227 Konstytucji i nadać mu właściwą rangę.

TG: Czyli nie trzeba go wymieniać?

JK: Nie. Trzeba nadać mu inną interpretację. Inną interpretację niż nadano mu ostatnio. Narodowy Bank Polski powinien mieć prawo emisji pieniądza bez względu na jego formę, czy to będą znaki pieniężne, czy pieniądz elektroniczny. Oczywiście trzeba też zmienić ustawę o bankowości bo banki sprowadzone by były do roli portmonetek, nie mogłyby kreować pieniądza zarówno w systemie kreacji pierwotnej, jak i w systemie kreacji wtórnej. Cała ta  maszyneria powinna być podporządkowana regułom emisji pieniądza suwerennego.

TG: Czyli te dwie rzeczy wystarczyłyby?

JK: Trzeba bronić art.227 bo on jest dobry, tylko że w art.4 ustawy o Narodowym Banku Polskim, ograniczono naszą suwerenność jedynie do emisji znaków pieniężnych. To jest w tej chwili sedno. Chcieliśmy iść z tym do Trybunału Konstytucyjnego. Jesteśmy zdeterminowani żeby to zrobić bo w ustawie o NBP w art.4 ewidentnie jest złamany art.227 Konstytucji i to jest to jądro o które powinniśmy w tej chwili toczyć bój.

TG: A jeżeli teraz Premier Morawiecki stworzyłby inną interpretację art.227 Konstytucji to czy on to może zrobić? Czy on to może inaczej zinterpretować? Kto to może zrobić?

JK: Ci co przegłosowali ustawę o Narodowym Banku Polskim, to powinni być postawieni pod sąd bo tam jest złamany art. 227 Konstytucji.

TG: Ale teraz jeżeli chcielibyśmy to odwrócić, to kto tu powinien zadziałać odnośnie tej interperetacji?

JK: No niestety ale jest to w rękach Sejmu.

TG: Czyli Sejm musiałby to odwrócić. Zatem co tam w tej nowej interpretacji powinno być napisane?

JK: Jedno zdanie więcej:   „Narodowy Bank Polski powinien mieć wyłączne prawo emisji pieniądza bez względu na jego formę.” To znaczy bez względu na to czy jest to forma elektroniczna czy w postaci biletu. Język polski jest bardzo bogaty więc można znaleźć słowa: druk pieniądza, emisja pieniądza czy bicie monety, a to są  zupełnie inne pojęcia i próba teraz mieszania tutaj i na koniec rozkładanie rąk i mówienie teraz, że ja nie wiem (jak to powiedziała pewna prominentna Pani Profesor ze sfer bankowych), to jest dlatego właśnie że pomieszano pojęcia.  Wprowadzono np. pojęcie „kreacji” pieniądza której nikt nie wytłumaczył, jest to robione bocznymi drzwiami, próbowano ograniczyć pojęcie emisji pieniądza zastępując go drukiem biletów zdawkowych albo biletów Narodowego Banku Polskiego. A emisja pieniądza to jest wyznaczanie jego ilości i określenie sposobów jego rozproszenia do gospodarki.

TG: Jeszcze niech mi Pan powie coś odnośnie strategii kotwiczenia waluty. Pan proponuje strategię kotwiczenia waluty na parytecie gospodarczym i inflacji?

JK: Tak. Na parytecie gospodarczym i celu inflacyjnym.

TG: W tej chwili to bierzemy te dwa procent inflacji jako taki punkt?

JK: W tej kwestii można by się spierać.

TG: Czy bierzemy tę inflację która już była czy tę która chcemy żeby była w przyszłości?

JK: Bierzemy tę z poprzedniego okresu. Jeśli chodzi o cel inflacyjny to ekonomiści twierdzą że niewielka pełzająca inflacja jest dobra dla gospodarki bo ludzie pozbywają się pieniądza. Bo jeżeli pieniądz jest zbyt twardy to ludzie zaczynają go gromadzić, licząc na zyski w przyszłości. I tutaj te 2-2,5% to jest taka „uświęcona” w naukach ekonomicznych wartość, ale nie wiadomo czy ona by się nie zmieniła gdybyśmy  stosowali emisję pieniądza suwerennego i jego rozproszenie do gospodarki. Jeśli chodzi o ten cel inflacyjny to tutaj chodzi o to że ta inflacja nam coś pokazuje, chodzi o poziom zgodności do którego musimy się odnieść. Jeżeli np. inflacja nie spada a popadamy w deflację, to znaczy że w gospodarce dzieją się złe rzeczy. Bo wtedy są towary które zalegają na półkach, zaczynają być zatory płatnicze w przedsiębiorstwach, przedsiębiorstwa zaczynają zwalniać ludzi i to się tak nawarstwia i nawarstwia i tutaj trzeba reagować. Deflacja jest niedobra. Tak samo i inflacja jest niedobra bo zasoby ludności  pożera „podatek inflacyjny”. Żeby chronić interesy społeczeństwa to trzeba to śledzić.

TG: Z tego co słyszałam to określenie strategii kotwiczenia waluty mamy już uzgodnione, to będzie strategia kotwiczenia waluty na parytecie gospodarczym i celu inflacyjnym tak? Zatem na czym teraz powinni się skupić ci eksperci którzy zechcieliby się włączyć w dyskusję nad nową architekturą monetarną?

JK: Ja bym jeszcze nie zamykał dyskusji nad strategią kotwiczenia waluty. Bo kotwiczenie waluty na celu inflacyjnym nie jest zbyt powszechne. Jest mniej banków i mniej państw na świecie które stosują tę metodę, bardziej popularna jest metoda kursu walutowego czyli obrona kursu walutowego do jakiejś powiedzmy sobie waluty. Ja bym się nie chciał w ostateczności wypowiadać która lepsza która gorsza. Oprócz tego są jeszcze ze cztery alternatywne strategie kotwiczenia waluty nad którymi trzeba by było się zastanowić która byłaby najlepsza. A później instrumenty polityki pieniężnej powinny być zupełnie inne niż dotychczas. Bo tak: w nowej architekturze monetarnej zniknie możliwość kreacji pieniądza poprzez rezerwę cząstkową, banki musiałyby przejść na złotą regułę bankowości..

TG: Czyli musiałyby mieć pieniądze które chcą pożyczać?

JK: Tak. Banki nie mogłyby wyczarowywać pieniędzy „z powietrza”. W bankowości mogłyby się pojawiać takie elementy jak chwilowy brak środków. To wtedy trzeba by rozstrzygać te rzeczy i w jakiś sposób rozładowywać kolejkę klientów.

TG: A nie mogłyby te banki pożyczać pieniędzy od Narodowego Banku Polskiego?

JK: Nie.

TG: Dlaczego?

JJK:NBP nie jest bankiem, lecz jest urzędem użyteczności publicznej. Nie jest wpisany do rejestrów spółek. NBP w zasadzie jest urzędem regulacji wartości pieniądza. Bankiem w sensie banku był Narodowy Bank Polski SA, ale on po przejedzeniu wszystkiego złota które było wywiezione gdzieś tam na zachód, przestał działać bo nie było już co przejadać. To był bank NBP SA bo to była spółka. Obecny NBP to jest tylko urząd regulacji rynku. I takie pytanie kto jest właścicielem Narodowego Banku Polskiego jest bez sensu, bo on jest statutowo  wyposażony w kwotę 1 miliarda złotych i koniec kropka. Nie ma tam żadnych innych pieniędzy oprócz tych pieniędzy statutowych w które NBP został uposażony jak każdy jakiś tam inny urząd. Narodowy Bank Polski ma prawo emisji pieniądza, pod zastaw warrantów. Jeżeli ktoś przyjdzie do niego postawi warranty czyli zabezpieczenia w postaci np. weksli czy czegoś innego, to wtedy NBP może wyemitować pieniądze z powietrza. To się wtedy mówi że banki centralne są pożyczkodawcami ostatniej  instancji dla banków komercyjnych. Tylko że tak, banki komercyjne idą tam gdzie są pieniądze tańsze. Jeżeli stopa lombardowa i redyskontowa jest tutaj na poziomie wysokim, a NBP miał bardzo wysokie stopy lombardowe, to wtedy zagraniczne  banki komercyjne poszukują pieniądza w swoich bankach macierzystych czyli w FEDzie, Europejskim Banku Centralnym czy w Banku Angli. Tam na ogół stopy lombardowe są poniżej zera czyli np. bank komercyjny pożycza 100 zł a oddaje 98 złotych. Podczas gdy np. w NBP pożyczyłby 100 zł to wtedy musiałby oddać 106 zł.

TG: A jak te sprawy załatwiono w Islandii bo tam już jakieś zmiany poczyniono?

JK: W Islandii idą jednoznacznie w kierunku ilościowej teorii pieniądza. Warto przeczytać raport FROSTI Sigurjónssona zwłaszcza rozdział ósmy i tam jest wyraźnie napisane że społeczeństwo ma mieć zrekompensowany spadek wartości nabywczej pieniądza na wskutek inflacji i niedobór na wykup wzrostu PKB. A biorąc jeszcze pod uwagę to krążenie waluty tam, to jeżeli to jest kwartalne dosypywanie pieniądza do gospodarki to ten współczynnik krążenia pieniądza przyjmuje się na dwa.

TG: Podsumowując Panie Józefie to do dyskusji pozostają teraz strategie kotwiczenia waluty…

JK: i instrumenty polityki pieniężnej.

TG: A jakie mogą być instrumenty polityki pieniężnej?

JK: Wszystko co trzeba zrobić na wypadek deflacji, inflacji, hiperinflacji i stagflacji. Czyli dawkowanie pieniądza albo na inwestycje strukturalne albo na inwestycje produkcyjne albo bezpośrednio do konsumpcji. A nawet trzeba przewidzieć jakieś operacje aprecjacyjne czyli jakąś brutalną metodę ściągania pieniądza z rynku w przypadku zagrożenia hiperinflacja, żeby  bronić się przed nią. Ja przeżyłem hiperinflację i uważam że nad tym zagadnieniem powinna się toczyć dyskusja.

TG:  Jeszcze jedna kwestia. Pieniądze cały czas wypływają za granicę,  na rynki kapitałowe, na giełdy, coś z tym trzeba zrobić. Jak to się ma do tej ilości pieniądza która na rynku jest? Bo oni nam wysysają pieniądze cały czas, my mamy coraz mniej tych pieniędzy na rynku, czy nie tak?

JK: Tak czy owak to głównym zabezpieczycielem wartości nabywczej pieniądza jest gospodarka. I bez skonsolidowania gospodarki nie możemy sobie pozwolić w tej chwili na jakieś monetarne rzeczy bo nas zjedzą. Akurat wczoraj mieliśmy spotkanie w Dolinie Lotniczej na temat sieciowania przedsiębiorców – skonsolidowanie. Jest sprawa straszna. Cała Dolina Lotnicza, dla niektórych (firm) robi wszystkie podzespoły, a nie ma ani jednego własnego (produktu finalnego).  Nie ma wyrobu pod własną marką. Trzeba skonsolidować naszych przedsiębiorców żeby tu powstawały produkty końcowe.

TG: Pisałam w tej sprawie do premiera Morawieckiego.

JK: Bo wartość nabywczą waluty może nam zabezpieczyć tylko gospodarka. Nie ma innych dróg, nie ma innych rzeczy. Powinno się mieć przygotowane troszeczkę zaskórniaków w walutach obcych i w złocie, żeby interweniować wtedy gdy następuje atak na walutę, ale to nie to.

TG: Bardzo dziękuję za rozmowę. Wszystkich chętnych do dyskusji na temat strategii kotwiczenia waluty oraz na temat instrumentów polityki pieniężnej zachęcam do kontaktowania się bezpośrednio z Panem Józefem Kamyckim: jozef.kamycki@op.pl  Zanim jednak zdecydujecie się Państwo przyłączyć do tej dyskusji, przygotujcie się merytorycznie abyśmy nie tracili czasu na ciągłe powtórki! Literatura obowiązkowa poniżej:

„Strategie kotwiczenia waluty” LINK Alternatywne_Strategie_PP

rozwoj2015

Raport FROSTI Sigurjónssona sporządzony na zlecenie premiera Isladnii pt. “Reforma monetarna Lepszy system monetarne dla Islandii”  LINK Reforma-monetarna-KSIAZKA-do-druku1

„Filary Państwowości Naszej” LINK 2017 11 04 Kamycki Józef książka Filary państwowości naszej R8B5

„EMISJA PIENIADZA raport KPMG – Alternatywne systemy monetarne” LINK EMISJA PIENIADZA raport KPMG

„Stracone-stulecie-w-ekonomii_03” LINK Stracone-stulecie-w-ekonomii_03

Zanim-wyjdziemy-na-ulice-Izabela-Litwin-Joanna-Carignan

Zanim-znajdziemy-sie-na-ulicy_CARIGNAN_LITWIN_2014

Wywiad z Panem Józefem Kamyckim przeprowadziła Teresa Garland w królewskim mieście Krakowie w dniu 15 grudnia 2017 roku.

 

Annunci

Rispondi

Effettua il login con uno di questi metodi per inviare il tuo commento:

Logo WordPress.com

Stai commentando usando il tuo account WordPress.com. Chiudi sessione /  Modifica )

Google+ photo

Stai commentando usando il tuo account Google+. Chiudi sessione /  Modifica )

Foto Twitter

Stai commentando usando il tuo account Twitter. Chiudi sessione /  Modifica )

Foto di Facebook

Stai commentando usando il tuo account Facebook. Chiudi sessione /  Modifica )

Connessione a %s...